Dzisiaj kolejna odsłona cyklu "lakiero-mania Secret Garden". W pierwszym wpisie pokazałam Wam 4 nowe buteleczki, które już w tym miesiącu przetestowałam:
*Dwa kolory od NYC- to moja pierwsza przygoda z tą firmą i nie ostatnia, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Kolory piękne, pędzelek bardzo fajny- płaski i szeroki, nie zostawia smug i świetnie się rozprowadza.
*Magnetyczny od Sally Hansen- długo polowałam na metaliczny lakier, w końcu skusiłam się na ciemną zieleń, a wzór magnesu w paseczki. Miałam świetną zabawę przy malowaniu, jednak trzeba uważać, żeby nie dotknąć magnesem paznokcia. Swój lakier zamówiłam na stronie Kosmetyki z Ameryki za niecałe 7 zł- fajna cena i jakość ;)
*Ostatnia nowość z pierwszego postu to błyszczący Manhattan- tylko jeden mały zawód, sądziłam, że będzie bardziej krył, musiałam nałożyć 3 warstwy. Nadrabia błyskiem ;)
Przez ten miesiąc do kolekcji dołączyły jeszcze dwa nowe kolory- wanilia (chociaż to jeszcze nie jest ten idealny odcień) i fioletowy z błyszczącymi drobinkami:
*Pierwszy od AllePaznokcie- uwielbiam od nich lakiery, pędzelek świetny: płaski i gruby, trwałość też bardzo dobra.
*Błyszczące cudo od Black Prince- polowałam na niego dosyć długo, pięknie się błyszczy na paznokciu fioletowymi i różnymi odcieniami złota- magiczny :)
Działałam również ze wzorkami na Halloween, pojawił się Jack Skellington i 'wesoła' dynia :D



