wtorek, 25 lipca 2017

Uroda: płukanki do włosów od Delia Cosmetics


Hej Kochani!! Przed Nami typowo urodowy post, a dokładniej poświęcony płukankom Cameleo od Delia Cosmetics. Otrzymałam do testów trzy pięknie zapakowane płukanki koloryzujące wraz z dwiema sylikonowymi gumkami do włosów. Płukanki były w trzech kolorach- różowym, fioletowym i srebrnym. Do testów zabrałam się razem z siostrą mojego Jacka, Magdą. Obydwie mamy różne włosy, różne kolory i stan włosów. Moje już w swoim naturalnym odcieniu ciemnego blondu, natomiast Magda ma farbowane - szary/ gołębi kolor.
Na buteleczce każdej płukanki jest sposób użycia, a w nim informacja, aby w dwóch litrach ciepłej (ale nie gorącej) wody rozcieńczyć 1 łyżkę stołową płukanki. Postanowiłyśmy delikatnie ominąć całe zalecenie, ja wlałam lekko ponad 6 łyżek płukanki, natomiast Magda dwie. Obydwie nałożyłyśmy rękawiczki, gdyż kolor po wylaniu z butelki był bardzo, ale to bardzo intensywny- różowy- czerwony (krwisty czerwony), fioletowy- czarny.
Jako pierwsza użyłam płukanki fioletowej, która niestety w ogóle nie wyszła na moich włosach, nie nabrały nawet odcienia...  Natomiast po umyciu głowy różową efekt był natychmiastowy. Zdecydowałam się na pokrycie całej głowy, jednak trzeba to zrobić bardzo, ale to bardzo ostrożnie, gdyż kolor płukanki bardzo szybko farbował skórę!
Co do koloru? Jest rewelacyjny. Wyszedł na początku typowy róż, jednak z każdym umyciem delikatnie schodził zostawiając coraz to ciekawszy odcień. Cały czas zostawał w tonacji różu.
U Magdy włoski wyszły typowo różowe! Którymi była zachwycona. Włosy straciły sporo koloru już po pierwszym umyciu, z każdym kolejnym kolor delikatnie schodził, przechodząc w pudrowe odcienie różu i fioletu.
Od strony technicznej? Płukanki Cameleo są naprawdę rewelacyjne, po pierwsze cena, niecałe 9 zł, przy dużej i bardzo wydajnej buteleczce. Płukanka trzyma się stosunkowo długo na włosach, u mnie minął tydzień, przy codziennym myciu głowy, a kolor nadal delikatnie przebija. Bardzo ważne jest to, że płukanki nie niszczą włosów, są delikatnie matowe, jednak nadal miękkie.
A Wy co sądzicie o takich zabawach z włosami?













8 komentarzy:

  1. Daje fajny różowy blask :D Na moich rudych chce wypróbować fioletową :D

    OdpowiedzUsuń
  2. różowe włosy są fantastyczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam te produkty :) póki co, użyłam srebrnej i jestem mega zadowolona :) muszę się wreszcie odważyć na ten róż :D

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ochotę na taką płukanke ale niebieską :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chciałam fioletową sobie kupić, ale w końcu nie wzięłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne są takie płukanki<3

    OdpowiedzUsuń
  7. ej mega fajna ta płukanka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie :)